piątek, 6 lipca 2018

Podkład mineralny Earthnicity - recenzja i korzyści ze stosowania kosmetyków mineralnych.

Nie wiem, czy pamiętacie, ale bardzo lubię kosmetyki mineralne. Wiosną i latem, kiedy pogoda faktycznie zaczyna dopisywać, nie wyobrażam sobie używać podkładu w płynie - mojej twarzy to nie służy, poza tym wygląda niezbyt estetycznie, kiedy zaczyna spływać i rolować się. Dlatego pozwolę sobie przedstawić Wam podkład mineralny marki Earthnicity, który choć odkryty całkiem niedawno, ma mnóstwo pozytywnych właściwości, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Ciekawi? Czytajcie dalej :)

wtorek, 3 lipca 2018

Nou Oliban - intrygujący zapach dla mężczyzn

Hej Miśki :)

Choć o perfumach piszę tu rzadko, bo wychodzę z założenia, że najlepiej się o nich dowiadywać używając zmysłu węchu, jednak podjęłam wyzwanie. Szczególnie, że będzie to recenzja zapachu męskiego. Jak mówi sam producent, stworzony jest dla nowoczesnych, eleganckich mężczyzn. Stanowczych i pewnych swej wartości. Zapach intryguje tajemniczością, a jednocześnie daje poczucie siły i bezpieczeństwa, czyli to, co kochają kobiety. Zapraszam Was zatem do czytania, kto wie - może pomogę którejś z Was znaleźć ciekawy prezent dla chłopaka, ojca, brata? :)
Kartonik wygląda elegancko, odcienie bieli, czerni i butelkowej zieleni co prawda nie powodują, że opakowanie odcina się od innych wariantów na półce, jednak całość wykonana jest bardzo estetycznie, nie zaburzając minimalistycznego ładu. Choć na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że kupujemy całkiem pokaźny flakonik, nie zapełnia on całej przestrzeni wewnątrz opakowania. Jest to jednak całkiem wytłumaczalne - o czym dowiecie się czytając dalej.
Jak widać na załączonym obrazku, perfumy zajmują nieco połowę opakowania. Wykonanie butelki nawiązuje do kartonika, wyraźnie widzimy na niej logo marki i nazwę wariantu zapachowego. Mieści w sobie 50 mililitrów zapachu. I tu czas na moją małą dygresję. Śmiem podejrzewać, że rozmiar flakonika nie jest aż tak duży, ponieważ perfumy te są bardzo (ale tak naprawdę, bardzo!) wydajne i wcale nie trzeba wylewać na siebie 10-20 pompek, żeby poczuć jak pachną :) Tak naprawdę, wystarczą 2-3 naciśnięcia i osiągamy pożądany efekt.
Wiem, że zapachy powinno opisywać się nutami, zatem wiedzcie że jego nuty bazy to: drzewo sandałowe, skóra, wanilia, benzoin. Nuty głowy stanowią natomiast: elemi, oliban i rumianek. Zostały nam jeszcze moje ulubione, czyli nuty serca: oliban, paczuli, a także cistus. W moim odczuciu jest bardzo orientalny, kadzidlany i ciężki. Czy będzie pasował każdemu mężczyźnie? Ciężko powiedzieć, wszystko jest tak zwaną kwestią gustu. Kojarzy mi się z osobą na wysokim stanowisku, która wychodzi na oficjalne spotkanie i chce mieć pewność, że nie da plamy na żadnym etapie. 
Pamiętam doskonale moment, kiedy po raz pierwszy je poczułam na własnej skórze. Nie zrobiły na mnie najlepszego wrażenia i obawiałam się, że mojemu narzeczonemu także nie przypadną do gustu. Jednak tu czekała mnie chyba największa niespodzianka - Kochany powiedział, że są bardzo dobre, podobają mu się i faktycznie zaczął z nich korzystać - szczególnie przy okazjach, o których wspomniałam powyżej. Co ciekawe, na jego skórze pachnie to o wiele lepiej, widocznie jest coś w tym, że zapachy inaczej czuć u różnych osób :) Niemniej, uważam, że bardziej nadawałyby się na nieco chłodniejszą porę roku, ale co kto lubi :) Ważną informacją może być dla Was to, że użyte o poranku, późnym wieczorem dalej są mocno wyczuwalne (Ech, kiedy nasze, babskie zaczną tak długo i dobrze działać?). 
A teraz wisienka na torcie. Jak myślicie, gdzie możemy znaleźć to cudo? Sephora? Douglas? Otóż nie! Te jakże nietuzinkowe perfumy możemy zakupić w Rossmannie w zadziwiająco niezłej cenie - około 60 złotych za opakowanie. Mimo, że zapach ten należy do tych ciężkich - są osoby, dla których będzie idealny. Ja na przykład nie wpadłabym na to by kupić je Miśkowi, a jednak był bardzo zadowolony i jak stwierdził, kupiłby je ponownie. A Ty?

PS.
Miśki, wybaczcie mi dłuższą przerwę, przechodziłam przez kolejny remont, kupno autka i mały wypadek, który poskutkował skręceniem ręki (ja to się w życiu nie nudzę, huh?), co z lekka mnie zablokowało. Ci, którzy śledzą mnie na insta - a mam nadzieję, że są tu jeszcze takie osoby - mają mnie nieco więcej, więc jeśli jeszcze Cię tam nie ma - zapraszam! :)

Buziole,
Yumi

niedziela, 22 kwietnia 2018

Hybrydy PB Nails Love Story - idealne mani na wiosnę

Hej Miśki :) 

Dawno nie było tu wpisu paznokciowego. Myślę, że to najwyższy czas na zmianę! :) Same doskonale wiecie, że marek lakierów pojawia się coraz więcej i więcej- aż trudno pośród nich wybrać tą jedną, ulubioną. Nie sprawdziłam jeszcze co prawda wszystkich, ale mam już swoich faworytów. W tym gronie znajdują je właśnie one- hybrydy PB Nails.

piątek, 13 kwietnia 2018

Tołpa Green - wygładzający peeling pod prysznic

Hej Miśki :)

Markę Tołpa znam już od bardzo dawna, jednak nie stawała się ona wyborem numer jeden, kiedy kończyły mi się zapasy. Ostatnimi czasy, udało mi się znaleźć wśród ich produktów coś, co bardzo wywołało u mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Mówię tu o wygładzającym peelingu pod prysznic z serii Tołpa Green

wtorek, 10 kwietnia 2018

Konkurs z okazji 100 obserwatorów na FB! Wygrywa aż 5 osób!

Hej Kochani :)

Witam Was bardzo serdecznie w tym szybciutkim wpisie. Niedawno zauważyłam, że na moim fanpage na Facebooku jest już ponad 100 obserwatorów! Niezmiernie ucieszyła mnie ta wiadomość, dlatego też przygotowałam rozdanie, w którym wygrywa aż 5 osób! Chcecie poznać szczegóły?

wtorek, 13 marca 2018

Trawiaste: Makowo- rozmarynowy żel do mycia twarzy

Hej Miśki :)

Chociaż święta już dawno za nami, chciałabym na chwileczkę wrócić myślami do tamtego czasu. Otóż w grudniu, miałam okazję spotkać się z Karoliną z kanału Nieidealna. Oprócz pokaźnej paki kosmetyków z Balei, dostałam także od niej (i jej drugiej połówki) produkt, który dorwaliśmy podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego. Mowa o makowo-rozmarynowym żelu do mycia twarzy marki Trawiaste. Choć w ubiegłych latach widziałam stoisko tej marki, nigdy wcześniej nie skusiłam się na zakup. Co o nim sądzę?

wtorek, 6 marca 2018

Sotalie One Minute Shot – Skoncentrowane Serum pod oczy. Czy odmłodziło mi babcię w kilka minut?

Cześć :)

Wiecie, co sprawia blogerce najwięcej przyjemności? Zdecydowanie moment, kiedy testowane produkty przynoszą zamierzony efekt. Jeszcze lepiej, gdy pojawia się on bardzo szybko :) Czy jednak możliwe jest zobaczenie znacznego efektu niemalże natychmiast? Marka Sotalie podjęła rękawicę i stworzyła serię produktów, które mają zagwarantować widoczne efekty w zaledwie 60 sekund. Jeden z nich otrzymałam do testów podczas wspomnianego przeze mnie ostatnio spotkania blogerek - jak się sprawdził? Zobaczcie sami :) 

sobota, 3 marca 2018

Fajne babeczki znowu razem, czyli relacja z 3 spotkania blogerek we Wrocławiu

Cześć Wam :)

Jak zapewne wysnuliście z tytułu, w ostatnim czasie miałam okazję po raz kolejny wziąć udział w spotkaniu blogerek. Wydarzenie to, obfitowało w wiele cudownych chwil, ciekawych informacji, świetne towarzystwo, masę prezentów ale też w wielkie... rozczarowanie. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam do czytania i obejrzenia zdjęć :)  

piątek, 2 lutego 2018

Świeżość Le Petit Marseillais - moja pierwsza akcja ambasadorska LPM

Hej Miśki :)

Pierwsza w tym miesiącu notka dotyczyć będzie nowej akcji ambasadorskiej marki Le Petit Marseillais. Już od dawna śledziłam wiele Waszych wpisów, opisujących te kampanie i szczerze zazdrościłam wielu z Was paczek z cudowną zawartością. Jak dotychczas, kiedy już znalazłam informację, że szykuje się nowa kampania, było już za późno. Tym razem jednak było inaczej - wysłałam swoje zgłoszenie i .. udało się! Moje zdziwienie było ogromne - wszak trochę było u mnie cicho. Jeżeli jesteście ciekawi, jak przebiegała u mnie akcja ambasadorska, koniecznie przeczytajcie dalej :) 

piątek, 19 stycznia 2018

SKIN79 - Snail Nutrition BB Cream

Cześć Miśki!

Dzisiaj przygotowałam recenzję kolejnego produktu z górnej półki. Marki SKIN 79 na pewno nie muszę Wam przedstawiać, zawładnęła bowiem naszym rynkiem kosmetycznym, oferując nam między innymi azjatyckie kremy BB i słynne w naszym blogerskim światku maski bąbelkowe w płachcie. O jednej z pierwszych wymienionych rzeczy zamierzam Wam właśnie opowiedzieć - zainteresowani? :)


czwartek, 11 stycznia 2018

Wracam do Was, moje robaczki!

Hej Miśki!

Jak dobrze rozprostować kości, wracając na tak zwane stare śmieci. Pewnie część z Was zastanawiała się, gdzież mnie posiało, do jasnej anielki?! Od ostatniej publikacji na tej stronie minęło nieco czasu, postanowiłam więc zacząć od osobnej, prywatnej notki ot tak, słowem wstępu.
Ostatnich kilka miesięcy było.. dość intensywnych - zaręczyłam się, przeprowadziłam, robiliśmy remont i tak jakoś nie wiadomo kiedy, znaleźliśmy się w nowym mieszkaniu, nowym roku, nowej rzeczywistości. Skoro już wszystko praktycznie wróciło do normy, i ja mogę wrócić do Was :) Za kilka chwil ukaże się pierwsza "normalna" notka, do której czytania już Was zachęcam!


Do przeczytania!
Yumi

czwartek, 5 października 2017

Maska ściągana... magnesem, czyli -417 Recovery Mud Mask

Hej Miśki! <3 Bardzo się cieszę, że od publikacji ostatniego wpisu przybyło u mnie aż 8 czytelników! Dziękuję Wam bardzo za zainteresowanie i specjalnie z tej okazji, przygotowałam dla Was wpis o najdroższym kosmetyku w mojej dotychczasowej kolekcji. Jeśli jesteście zainteresowani, zachęcam do dalszej lektury :)

niedziela, 1 października 2017

Podróż do świata TeaRebels

Hej Miśki ;)

Jak się miewacie? Jesień rozhulała się w pełni, mimo że zaczęła się niespełna tydzień temu. Dla Was zapewne też jest to czas, kiedy najlepiej zaszyć się w domu pod ciepłym kocem z filiżanką gorącego napoju w dłoniach. Dla mnie to najprzyjemniejszy moment, by poznawać nowe smaki aromatycznych kaw i rozgrzewających herbat. Dlatego też przygotowałam dla Was wpis o tym, co aktualnie znajduje się w moich kubkach. Jesteście ciekawi?