wtorek, 27 czerwca 2017

Gąbeczki do makijażu 3D Hebe - czy zastąpią BeautyBlender?

Hej Misiaki

Jeśli śledzicie mojego Facebooka >TU< to wiecie, że milczałam, ponieważ walczyłam o nowe miejsce pracy - udało się, więc wracam w podskokach :) Jakiś czas temu, sieć drogerii Hebe, wprowadziła do sprzedaży linię produktów, sygnowanych ich marką- głównie są to akcesoria kosmetyczne. Jako blogerka, nie mogłam przejść obok nich obojętnie :)

W tej notce, skupię się typowo na gąbeczkach do makijażu. W ofercie drogerii jest kilkanaście wzorów i kolorów - ścięte, łezkowate, w kształcie żołędzia - w różnych odcieniach do wyboru. Jako, że nigdy nie byłam w posiadaniu oryginalnego BeautyBlendera, a nakładanie podkładu płynnego gąbeczką bardzo mi się spodobało, postanowiłam znaleźć dobry produkt za niewielkie pieniądze. Zdecydowałam się na zakup klasycznego jajeczka, do złudzenia przypominającego oryginalny BB, oraz zestawu dwóch mniejszych - do konturowania.
Zacznę może od największej gąbeczki - tej do nakładania podkładu. Jak widzicie, opakowana jest w plastikowy "kartonik", który zapewnia nas, że produkt jest czysty i nie dotykany przez inne klientki (zaklejony od spodu i na wieczku taśmą). Sposób użycia gąbeczki jest dziecinnie prosty - namaczamy ją w strumieniu letniej wody, kilkukrotnie ściskając ją w dłoni - podczas tego procesu, produkt pęcznieje w dłoniach, zwiększając nieco swoją objętość. Gąbka ta jest bardzo mięsista i zbita, przy czym niesamowicie miękka. Odpowiednio wyciśnięta z nadmiaru wody równomiernie rozprowadza podkład niezależnie od tego, czy wklepujemy go, wykonując tzw. "stemplowanie", czy też rozmazując kosmetyk jak przy użyciu pędzla.
Czyszczenie gąbeczki także jest bajecznie proste - wystarczy ją namoczyć i oczyścić mydłem/płynem do demakijażu/płynem micelarnym - używałam wszystkich trzech wariantów, a to co widzicie na zdjęciu powyżej, to stan gąbeczki po kilkunastu umyciach :) Żaden z wymienionych na pewno jej nie zaszkodził. Nie zmieniła się jej struktura, ani to jak bardzo pęcznieje po namoczeniu. Nie zauważyłam także zbytnich ubytków w kolorze. Drugą, dokładnie taką samą gąbeczkę sprezentowałam mamie i mam wrażenie, że jest nieco inna. Trzeba dokładnie się im przyglądać przed zakupem - mamina wydaje się być miększa i nieco bardziej porowata, jednak efekty, jakie dzięki niej tworzy niewprawiona w makijaż osoba są bardzo pozytywne :) Cena za sztukę to 14,99zł - nie pamiętam niestety, czy była to cena promocyjna, czy regularna.
Przejdźmy teraz do gąbeczek - miniaturek. Sprzedawane są w zestawie, zawierającym dwa cudeńka. Tu- podobnie jak w kwestii dużych wersji podzieliłam się z mamą. Każda z nas znalazła dla nich inne zastosowanie- mama wklepuje nimi korektor, ja natomiast używam ich do konturowania i korygowania zarazem. Zasady użytkowania produktów również jest identyczny jak w przypadku regularnego rozmiaru gąbki. Na przykładzie tych dwóch doskonale można zauważyć jak bardzo produkt zmienia swą objętość po zetknięciu z wodą.
Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, z czym te  maluchy radzą sobie najlepiej. Niemniej, przyznaję że nimi o wiele łatwiej i czyściej rozprowadza się korektor pod oczami, niż pędzlem, czy palcem. Są bardzo miękkie i nie podrażniają delikatnej skóry pod oczami. Rozcieranie bronzera w sztyfcie nadaje bardzo gładkie wykończenie, które niebawem ujrzycie w jednym z postów makijażowych, które dla Was szykuję :) Cena za zestaw dwóch gąbeczek to 12,99. Nie jest to oszołamiająca kwota, a gąbeczki są warte nawet więcej, niż oferowana cena, ale o tym ciii, bo jeszcze podniosą ;)
Na zdjęciu powyżej widzicie gąbeczkę "mini" na sucho, na mokro i wersję klasyczną - jak na moje prezentują się prześlicznie :) Jeśli miałabym wystawić im zbiorczą ocenę, w skali 1-5 dałabym mocne 4,5/5 - odjęłam pół punkcika za delikatną różnicę w strukturze maminej gąbki, poza tym naprawdę nie ma do czego się przyczepić. Spełniają swoją rolę znakomicie, a przecież o to chodzi :) 

Tak bardzo spodobało mi się używanie makijażowych pomocników, że zamierzam poszukać kolejnych, dla porównania. Czy macie jakieś swoje typy godne polecenia? Chętnie zasięgnę Waszej opinii :)

Buziaki <3

1 komentarz:

  1. Ever wanted to get free Facebook Likes?
    Did you know that you can get them AUTOMATICALLY & ABSOLUTELY FOR FREE by registering on Like 4 Like?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za przeczytanie posta ;)

Podziel się ze mną swoją opinią i zostaw komentarz- każdy z nich napawa mnie chęcią do pisania jeszcze więcej! ;) Dziękuję Ci za wywołanie uśmiechu :)