piątek, 6 lipca 2018

Podkład mineralny Earthnicity - recenzja i korzyści ze stosowania kosmetyków mineralnych.

Nie wiem, czy pamiętacie, ale bardzo lubię kosmetyki mineralne. Wiosną i latem, kiedy pogoda faktycznie zaczyna dopisywać, nie wyobrażam sobie używać podkładu w płynie - mojej twarzy to nie służy, poza tym wygląda niezbyt estetycznie, kiedy zaczyna spływać i rolować się. Dlatego pozwolę sobie przedstawić Wam podkład mineralny marki Earthnicity, który choć odkryty całkiem niedawno, ma mnóstwo pozytywnych właściwości, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Ciekawi? Czytajcie dalej :)
Earthnicity miałam okazję poznać, przy okazji subskrybowania pudełka kosmetycznego Liferia. Choć nie subskrybuję już żadnego boxa, pozytywne wspomnienia zostały, choćby dzięki markom takim jak ta. Wracając do sedna, jest to marka założona została w Londynie w 2007 roku, produkująca serię naturalnych kosmetyków kolorowych o właściwościach leczniczych oraz pielęgnujących. Warto nadmienić, że w ich składzie znajdują się jedynie minerały, co oznacza, że nie ma w nich wypełniaczy, wody, tłuszczów, chemicznych dodatków ani konserwantów. Jako ciekawostkę dodam, że ich produkty coraz częściej stosowane są w gabinetach jako kamuflaż medyczny po zabiegach kosmetycznych i estetycznych.
Podkład, o którym chciałam Wam opowiedzieć, znajduje się w plastikowym słoiczku z "sitkiem" o pojemności 30 ml, czyli 9 gram. To naprawdę bardzo dużo! Każdy z nich zabezpieczony jest specjalną naklejką, by nie tracić niepotrzebnie produktu i nie narażać go na działanie czynników zewnętrznych. Do podkładów dołączany jest welurowy puszek. Oczywiście, można je także nakładać pędzlem, ale do aplikacji wrócimy za chwilkę. Wybór kolorów jest całkiem pokaźny, marka ma ich w ofercie aż 14. Mój nazywa się Natural Light - choć na był dla mnie jeszcze ciut za ciemny, idealnie nadaje się teraz, gdy opaliły mnie pierwsze promienie słońca. 
Konsystencja, jeśli można tak powiedzieć jest pudrowa, lekka. W moim odczuciu ma delikatnie pudrowy zapach, nie jest on jednak mocno wyczuwalny, nie przeszkadza w zupełności. Poprzez brak wody w składzie, nie stanowi siedliska dla rozwoju bakterii. Wracając do krycia podkładów mineralnych, można je bardzo łatwo stopniować. Aby uzyskać lekkie krycie oraz delikatne matowienie wystarczy lekko oprószyć twarz, używając puchatego pędzla do pudru. Średnie krycie zapewni pędzel kabuki. Pełne krycie uzyskasz aplikując podkład pędzlem kabuki, flat-top, welurowym puszkiem lub gąbeczką, kilkukrotnie nakładając podkład na twarz, stemplując. Co ciekawe, odpowiednio nałożony gwarantuje ochronę przed potem i wodą, więc podczas treningu sportowego czy pływania nie spłynie i nie rozmaże się.
Wiecie, dlaczego tak bardzo cenię sobie minerały? Otóż, mają bardzo wiele pozytywnych cech. Przede wszystkim nie podrażniają skóry i nie wywołują reakcji alergicznych. Nie obciążają i nie zatykają porów, dzięki czemu działają przeciwzapalne i leczniczo. Mogą także stanowić uzupełnienie codziennych zabiegów pielęgnacyjnych. Istotnym jest też fakt, że kosmetyki mineralne chronią przed niepożądanym działaniem promieniowania UVA i UVB (filtr SPF15). Kosmetyki tego typu mają też nieograniczony termin przydatności - minerały zwyczajnie się nie psują :)
Mam nadzieję, że nie przytłoczyłam Was informacjami i że w jakimś stopniu przyczyniłam się do tego, że przychylnie spojrzycie w stronę minerałów. Jeśli boicie się, że nie traficie z kolorem - zawsze można zamówić próbki, całą ofertę macie tutaj: KLIK

Do następnego!
Yumi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za przeczytanie posta ;)

Podziel się ze mną swoją opinią i zostaw komentarz- każdy z nich napawa mnie chęcią do pisania jeszcze więcej! ;) Dziękuję Ci za wywołanie uśmiechu :)